czwartek, 30 maja 2013

Wiedeńskie ciasteczka Sachera

Mocno czekoladowe, przełamane nutą moreli, delikatne, kruche niczym z najlepszej cukierni. Zajadając  się tymi maleńkimi słodkościami naprawdę można odnieść wrażenie, że jest się na wiedeńskim dworze gdzie narodził się jeden z najbardziej znanych deserów na świecie. Ten kto nazwał tak te ciasteczka miał zupełną rację - przypominają pyszny, znany wszystkim torcik. Polecam zrobienie na dzień dziecka- kto ma w domu maluchy  niech zachęci je do pomocy:)




Do przygotowania tych ciasteczek wykorzystałam jedną z margaryn którą otrzymałam w ramach akcji do której zostałam zaproszona do "Wielkiego Testowania" i ciasteczkowych szaleństw z ZT Bielmar. Ich produkty znane są chyba większości bo od wielu wielu  lat goszczą na naszym rynku. W ofercie ZT Bielmar znajdują się margaryny kulinarne, między innymi: Bielska, Zwykła oraz Mleczna.
Do przygotowania tych ciasteczek wykorzystałam tę ostatnią, mleczną. Do ciastek i ciasteczek kruchych sprawdza się znakomicie, margaryn o niższej zawartości tłuszczu nie polecam do tego rodzaju wypieków- do tych ciastek można wykorzystać również margarynę bielską o jeszcze wyższej zawartości tłuszczu.Według informacji podanej przez producenta margaryna mleczna  zawiera:

 70% tłuszczu, ukwaszone mleko, witaminy A, D3 i naturalną witaminę E oraz nie zawiera konserwantów. Margaryny posiadają 90 dniowy okres przydatności do spożycia oczywiście przy zachowaniu odpowiedniego ciągu chłodniczego. 

 

Wiedeńskie ciasteczka Sachera

1 jajo duże lub 2 małe

1 kostka margaryny mlecznej

3/4 szklanki krupczatki

1 i 3/4 szklanki mąki pszennej

po 1/3  szklanki kakao i cukru z wanilią

do przybrania:

kilka łyżek 3-4 konfitury morelowej

50 gram czekolady gorzkiej lub deserowej

1 łyżka oleju.


Margarynę ucieramy wraz z cukrem na puch. Następnie dodajemy jajo  i miksujemy. Dodajemy stopniowo mąki,kakao i miksujemy. Ciasto powinno wyjść plastyczne ale nie za mocno zbite.

Formujemy z niego kulki wielkości orzecha włoskiego i w każdej kulce robimy wgłębienie kciukiem. Wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni i pieczemy ok 12 minut. Po przestudzeniu, w miejscach wgłębienia ciastka napełniamy w marmoladą. Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli i dodajemy łyżkę oleju. Polewę przenosimy do rożka cukierniczego (np. z papieru pergaminowego) lub do silikonowego długopisu- (polecam tu zajrzeć) z którego wyciskamy na ciasteczka płynną czekoladę.

 
 Odstawiamy do zastygnięcia czekolady na co najmniej 20-30 minut.
Ciasteczka smakują doskonale nawet po 2-3 dniach.Z podanej porcji wychodzi ok.45 ciasteczek.

*inspiracja z książki 1001 ciasteczek.

11 komentarzy:

  1. Co za pyszności z konfiturą morelową :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Ci je zrobić. Są przepyszne!!!!

      Usuń
  2. Wyglądają pięknie,pewnie smaczne,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem że z całą pewnością smaczne. Ja i moja mama jesteśmy w nich zakochane.

      Usuń
  3. wyglądają bardzo smacznie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Swietny pomysl na Sacher, taki tort w miniaturze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie. Nie jest to typowy oryginał, ale nawiązują swym smakiem do tego znanego wypieku:)

      Usuń
  5. bardzo apetyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. super a 1/3 kakao i cukru waniliowego czego? szklanki? a co ze słodkością ,przecież oprócz czekolady i tego dodatku cukru wanil. na całość to nic więcej nie ma ,wystarczy? chce zrobić z dziećmi te ciasteczka ale ja jako nowicjusz w pieczeniu wolę nie popełnić błędu ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, za zajrzenie na mojego bloga.Mam nadzieję, że znalazłaś/eś to czego szukałeś. Będzie mi miło jeśli pozostawisz komentarz. Jeśli chcesz zapraszam do polubienia mojej strony na Facebooku- https://www.facebook.com/KuchniaMarlenity?ref=hl . Pozdrawiam Marlena