Mocno czekoladowe, przełamane nutą moreli, delikatne, kruche niczym z najlepszej cukierni. Zajadając się tymi maleńkimi słodkościami naprawdę można odnieść wrażenie, że jest się na wiedeńskim dworze gdzie narodził się jeden z najbardziej znanych deserów na świecie. Ten kto nazwał tak te ciasteczka miał zupełną rację - przypominają pyszny, znany wszystkim torcik. Polecam zrobienie na dzień dziecka- kto ma w domu maluchy niech zachęci je do pomocy:)
Do przygotowania tych ciasteczek wykorzystałam jedną z margaryn którą otrzymałam w ramach akcji do której zostałam zaproszona do "Wielkiego Testowania" i ciasteczkowych szaleństw z ZT Bielmar. Ich produkty znane są chyba większości bo od wielu wielu lat goszczą na naszym rynku. W ofercie ZT Bielmar znajdują się margaryny kulinarne, między innymi: Bielska, Zwykła oraz Mleczna.
Do przygotowania tych ciasteczek wykorzystałam tę ostatnią, mleczną. Do ciastek i ciasteczek kruchych sprawdza się znakomicie, margaryn o niższej zawartości tłuszczu nie polecam do tego rodzaju wypieków- do tych ciastek można wykorzystać również margarynę bielską o jeszcze wyższej zawartości tłuszczu.Według informacji podanej przez producenta margaryna mleczna zawiera:
Margarynę ucieramy wraz z cukrem na puch. Następnie dodajemy jajo i miksujemy. Dodajemy stopniowo mąki,kakao i miksujemy. Ciasto powinno wyjść plastyczne ale nie za mocno zbite.
Formujemy z niego kulki wielkości orzecha włoskiego i w każdej kulce robimy wgłębienie kciukiem. Wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni i pieczemy ok 12 minut. Po przestudzeniu, w miejscach wgłębienia ciastka napełniamy w marmoladą. Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli i dodajemy łyżkę oleju. Polewę przenosimy do rożka cukierniczego (np. z papieru pergaminowego) lub do silikonowego długopisu- (polecam tu zajrzeć) z którego wyciskamy na ciasteczka płynną czekoladę.
Odstawiamy do zastygnięcia czekolady na co najmniej 20-30 minut.
Ciasteczka smakują doskonale nawet po 2-3 dniach.Z podanej porcji wychodzi ok.45 ciasteczek.
*inspiracja z książki 1001 ciasteczek.
Do przygotowania tych ciasteczek wykorzystałam jedną z margaryn którą otrzymałam w ramach akcji do której zostałam zaproszona do "Wielkiego Testowania" i ciasteczkowych szaleństw z ZT Bielmar. Ich produkty znane są chyba większości bo od wielu wielu lat goszczą na naszym rynku. W ofercie ZT Bielmar znajdują się margaryny kulinarne, między innymi: Bielska, Zwykła oraz Mleczna.
Do przygotowania tych ciasteczek wykorzystałam tę ostatnią, mleczną. Do ciastek i ciasteczek kruchych sprawdza się znakomicie, margaryn o niższej zawartości tłuszczu nie polecam do tego rodzaju wypieków- do tych ciastek można wykorzystać również margarynę bielską o jeszcze wyższej zawartości tłuszczu.Według informacji podanej przez producenta margaryna mleczna zawiera:
70% tłuszczu, ukwaszone mleko,
witaminy A, D3 i naturalną witaminę E oraz nie zawiera konserwantów. Margaryny posiadają 90 dniowy okres przydatności do spożycia oczywiście przy zachowaniu odpowiedniego ciągu chłodniczego.

Wiedeńskie ciasteczka Sachera
1 jajo duże lub 2 małe
1 kostka margaryny mlecznej
3/4 szklanki krupczatki
1 i 3/4 szklanki mąki pszennej
po 1/3 szklanki kakao i cukru z wanilią
do przybrania:
kilka łyżek 3-4 konfitury morelowej
50 gram czekolady gorzkiej lub deserowej
1 łyżka oleju.
Margarynę ucieramy wraz z cukrem na puch. Następnie dodajemy jajo i miksujemy. Dodajemy stopniowo mąki,kakao i miksujemy. Ciasto powinno wyjść plastyczne ale nie za mocno zbite.
Formujemy z niego kulki wielkości orzecha włoskiego i w każdej kulce robimy wgłębienie kciukiem. Wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni i pieczemy ok 12 minut. Po przestudzeniu, w miejscach wgłębienia ciastka napełniamy w marmoladą. Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli i dodajemy łyżkę oleju. Polewę przenosimy do rożka cukierniczego (np. z papieru pergaminowego) lub do silikonowego długopisu- (polecam tu zajrzeć) z którego wyciskamy na ciasteczka płynną czekoladę.

Ciasteczka smakują doskonale nawet po 2-3 dniach.Z podanej porcji wychodzi ok.45 ciasteczek.
*inspiracja z książki 1001 ciasteczek.
Co za pyszności z konfiturą morelową :-)
OdpowiedzUsuńPolecam Ci je zrobić. Są przepyszne!!!!
UsuńWyglądają pięknie,pewnie smaczne,pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńPowiem że z całą pewnością smaczne. Ja i moja mama jesteśmy w nich zakochane.
UsuńSwietny pomysl na Sacher, taki tort w miniaturze!
OdpowiedzUsuńdokładnie. Nie jest to typowy oryginał, ale nawiązują swym smakiem do tego znanego wypieku:)
Usuńbardzo apetyczne :)
OdpowiedzUsuńdzięki Dusiu:)
Usuńsuper a 1/3 kakao i cukru waniliowego czego? szklanki? a co ze słodkością ,przecież oprócz czekolady i tego dodatku cukru wanil. na całość to nic więcej nie ma ,wystarczy? chce zrobić z dziećmi te ciasteczka ale ja jako nowicjusz w pieczeniu wolę nie popełnić błędu ;)
OdpowiedzUsuń