Pokazywanie postów oznaczonych etykietą domowe czekoladki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą domowe czekoladki. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 25 września 2018
sobota, 4 lutego 2017
Pralinki czekoladowe z prażonym parmezanem i wafelkami
Lubicie pralinki? Ja uwielbiam, te małe wdzięczne słodkości możecie przygotować jako miły prezent dla bliskich. NA liście składników jest parmezan, i zapewniam Was, że nie warto z niego rezygnować po upieczeniu, gdy stanie się chrupki smakuje jak prażone, lekko słone orzeszki, co jednocześnie przełamuje słodycz pralinek:)
Pralinki czekoladowe z prażonym parmezanem i wafelkami
piątek, 26 lutego 2016
Czekoladowe szyszki z ryżu preparowanego
Dziś mam dla Was przepis na pyszne szyszki, tym razem w wersji czekoladowej. Szyszki są idealne, nie są suche, jak często te kupne..musicie sami spróbować:) Przepis na szyszki w wersji klasycznej znajdziecie tutaj
Czekoladowe szyszki z ryżu preparowanego
czwartek, 11 lutego 2016
Domowe czekoladki z nadzieniem z masą krówkowo-rumową-idealne na walentynki
Już za kilka dni walentynki, jest gro fanów tego święta jak i wielu przeciwników. Kochajmy nie tylko od święta i pamiętajmy o tych których kochamy zawsze i wszędzie.
Co można ofiarować ukochanej osobie, może własnoręcznie przygotowane czekoladki?
Ten jak i wiele innych moich i koleżanek przepisów, znajdziecie w najnowszym numerze magazynu AROMAT
Czekoladki z nadzieniem z masą krówkowo-rumową
sobota, 31 października 2015
Cake popsy wampirkowe
Ci którzy jeszcze szukają czegoś w klimacie Halloween, polecam zrobić te cake popsy.
Pomysły na Hallowen znajdziecie w drugim numerze magazynu Lubelskich Blogerów Kulinarnych Aromat
Cake pops wampirkowe
środa, 28 października 2015
Kapelusze czarownicy- Halloween
Dziś mam dla Was kolejną propozycję na imprezy w stylu Halloween, albo po prostu na przyjęcie dla dzieci.
Inne przepisy o tej tematyce znajdziecie również na blogu oraz w najnowszym numerze magazynu AROMAT.
Inne przepisy o tej tematyce znajdziecie również na blogu oraz w najnowszym numerze magazynu AROMAT.
Kapelusze czarownicy
wtorek, 27 października 2015
Słodkie kosteczki "truposzki"
Dziś mam dla Was kolejną propozycję na słodkie przekąski dla tych którzy świętują Halloween.
Słodkie kosteczki są świetną propozycją na zaskoczenie gości, zwłaszcza tych najmłodszych.
Więcej propozycji na przysmaki w klimacie Halloween znajdziecie w najnowszym numerze magazynu AROMAT
Słodkie kosteczki "truposzki"
środa, 15 maja 2013
Biszkopciki z galaretkami i czekoladą
Takie ciasteczka zna chyba większość. Delikatny biszkopcik, galaretka i chrupiąca polewa czekoladowa. Do przygotowania tych słodkości wykorzystałam nowe smaki galaretek Winiary.
Biszkopciki z galaretkami i czekoladą
po 1 galaretce Winiary Mojito, Pink Margarita, Blue Curacao każda rozpuszczona w 3/4 szklanki gorącej wody.
4 jaja (białka i żółtka osobno)
100 g drobnego cukru
100 g przesianej mąki pszennej
200 gram czekolady lub pastylek czekoladowych + 3 łyżki oleju.
Galaretki dokładnie mieszamy i wylewamy na płaską powierzchnię (np. blaszka,taca) na grubość ok 4-6 mm.. Odstawiamy do całkowitego stężenia. Białka oddzielamy od żółtek a następnie ubijamy na sztywną pianę. Dodajemy stopniowo cukier cały czas miksując. Do ubitych białek dodaemy kolejno żółtka i też miksujemy. Na koniec dodajemy przesianą mąkę i mieszamy łyżką- najlepiej drewnianą.Przygotowaną masę przekładamy do rękawa cukierniczego (gruba okrągła tylka) i wyciskamy krążki (na papier do pieczenia), w pewnym odstępach od siebie. Pieczemy (w temp. 180ºC około 10 minut), bezpośrednio 2 porcje na raz- na największych blachach- u mnie te od piekarnika. Z podanej porcji wyszło mi prawie 3 blaszki.
Ciasto nałożyć do rękawa cukierniczego z grubą okragłą nasadką i
wykładać na blachę nieduże krążki, pozostawiając odstępy między
ciastkami. Po upieczeniu studzimy.
Z galaretek np. za pomocą kieliszka wycinamy kółka a następnie po 1 kładziemy na płaskiej stronie na każdym biszkopcie. Odstawiamy na kilka minut do lodówki aby się "skleiły".
W tym czasie nad parą wodna rozpuszczamy czekoladę którą łączymy z olejem. Chwilę studzimy (ok.3-5 minut). Po tym czasie każde ciastko albo maczamy w czekoladzie albo polewamy za pomocą łyżki- i delikatnie rozsmarowujemy. Odstawiamy do zastygnięcia czekolady.
czwartek, 11 kwietnia 2013
Ptasia pianka- pomysł na domowe czekoladki

Te słodkości zna chyba każdy. Delikatna pianka rozpływająca się w ustach oblana cienką warstwą chrupiącej czekolady. Od dziś nie musicie jej kupować (a bynajmniej nie zawsze)..możecie zrobić ją w domu. Zapewniam, że jest równie (jeśli nie bardziej) pyszna. Dodając odpowiednie dodatki- np. ekstrakt z wanilii., odrobinę rozpuszczonej czekolady, przecier z owoców otrzymacie swoje ulubione i niepowtarzalne smaki. Jeśli macie trochę zbywających białek...to do dzieła:))
Ptasia pianka cytrynowa
Składniki:
300 g cukru
5 białek (jaja-duże, należy najpierw wyparzyć!!)
120 ml wody
50 g masła bardzo miękkiego
15 g żelatyny
sok z połowy cytryny
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
200-250 g czekolady
W 80-100 ml. gorącej wody rozpuszczamy żelatynę.250 gram cukru wraz z wodą nastawiamy w garnuszku do gotowania. Mieszamy tylko do rozpuszczenia.Syrop ogrzewamy do temperatury ok 121-125ºC- jeśli nie mamy termometra cukierniczego sprawdzamy kiedy syrop(nabierając odrobinę na łyżeczkę) osiągnie punkt 'hard ball' (kiedy syrop zetkniemy z zimną wodą otrzymamy "twardą kulkę"). W tym momencie ściągamy z palnika.
W czasie gotowania syropu- a nawet chwilę wcześniej, ubijamy białka, dodając pod koniec pozostałą ilość cukru. Do ubitej piany wlewamy gorący syrop-nie studzimy go!!i cały czas miksujemy. Dodajemy następnie sok, wanilię, oraz żelatynę i mieszamy. Na koniec dodajemy miękkie masło i na zmniejszonych obrotach chwilę miksujemy. Gotową masę wykładamy na blaszkę- jak pianka ma być wyższa to do mniejszej jeśli standardowej wysokości to wystarczy na dużą blachę.
Gdy pianka będzie zupełnie zestalona kroimy ją ostrym nożem (można go rozgrzać i natłuścić) na dowolnej wielkości kawałki i zanurzamy w rozpuszczonej czekoladzie.
Ja użyłam czekolady w pastylkach, podgrzałam ją i maczałam w niej pianki. Możecie też użyć tradycyjnej czekolady- wysokiej jakości i rozpuścić nad parą wodną, ale tak aby nie dostała się do niej woda.
*zamiast żelatyny możemy też użyć galaretki smakowej rozpuszczonej w jak najmniejszej ilości wody.
*do czekolady można dodać ok.2 łyżki oleju i dokładnie wymieszać- łatwiej będzie nam obtaczać pianki.
piątek, 7 grudnia 2012
Domowe bombonierki z pysznym karmelowo-pomarańczowym nadzieniem

Wczoraj zaklinałam na wszystkie sposoby Mikołaja aby do mnie przyjechał- ale coś mu po drodze musiało wypaść bo jak dotąd nie dojechał:) No cóż, mam nadzieję, że moja nauka wierszyków i piosenek nie pójdzie w las-i Szanowny staruszek wreszcie mnie odwiedzi:)
A i prosiłabym uprzednio przeczytać co mi się marzy, chociaż nie gardzę niespodziankami:))
Oj, kochani lepiej żartować niż chorować, jak mawia moja mama:)
Dlatego też, postanowiłam sama zrobić sobie Mikołaja- i przygotowałam (nawet dla niego gdyby jednak się pojawił) domowe czekoladki z pysznym karmelowo-pomarańczowo-alkoholowym nadzieniem:)))
Składniki :
na ok 6-8 czekoladek( w zależności od wielkości foremek- moje całkiem spore)
1 czekolada dobrej jakości
łyżki mleka skondensowanego
1-2 łyżki spirytusu
2 łyżki wódki/nalewki pomarańczowej
Wykonanie: Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej- bez żadnych dodatków!!!! Czyste i suche foremki silikonowe, smarujemy wewnątrz (bardzo dokładnie!) cienką warstwą czekolady- tak jak w standardowych czekoladkach. Bardzo dobrze sprawdzi się do tego silikonowy pędzelek. Foremkę wstawiamy na kilka minut- ok.10 do zamrażarki.
Jak widzicie miałam jednego towarzysza który nie mógł się doczekać słodkości:)))
Mleko podgrzewamy wraz z alkoholami ( możecie dodać innego smaku) aż dodatkowo zgęstnieje. Moje było gęste i taaakie dobre- szkoda, że miałam tylko 1 czekoladę- a tylu chętnych do jedzenia:)Studzimy.
Przestudzoną masą napełniamy do foremki z czekoladą- pamiętając aby zostawić kilka mm- ok.4-5 od wierzchu- aby przykryć spodnią warstwą czekolady.
Ponownie wstawiamy czekoladki na kilka minut do zamrażarki. Czekoladę- podgrzewamy tak jak uprzednio- wyciągamy nasze bombonierki i wierzch pokrywamy warstwą czekolady,wyrównujemy i...znowu do zamrażarki:)
![]() |
| Czekoladki z nadzieniem karmelowo-pomarańczowo-alkoholowym |
Po ok.10 minutach delikatnie-uważając aby nie popękały (u mnie 1 był zbyt delikatny:( i się ukruszył) wyjmujemy i teraz uwaga uwaga....możemy już jeść....
Pięknie zapakowane sprawdzą się też jako świetny prezent dla bliskich:)
P.S. Proponuję zakupić przynajmniej podwójną ilość czekolady- bo z tej porcji-szczególnie gdy ma się kilku łasuchów w domu- nie nasycicie swojego słodkiego apetytu..
A i gdyby ktoś mógł mi jeszcze poświęcić chwilkę czasu, proszę o zagłosowanie na moje - piernikowe choinki:) z góry ślicznie dziękuję.
Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru popijając pyszne grzane winko:)))
Subskrybuj:
Posty (Atom)













