Tym postem rozpoczynam moje "kulinarne zmagania" mam nadzieję, ze będę iść za ciosem (a nawet i lepiej) i mój blog będzie obfitował w wiele przepisów i smacznych pomysłów. Tort oczywiście dedykuję naszym piłkarzom oraz wiernym kibicom
Mistrzostwa Euro już trwają więc i w mojej kuchni zapanowała
iście piłkarska atmosfera:))) Nie mogło oczywiście zabraknąć piłki i
naszych barw narodowych:)))
I muszę powiedzieć że nie taki diabeł straszny, i jego przygotowanie nie
jest tak kosmicznie trudne- trochę bardziej pracowite i wymagające
większej precyzji, ale warto spróbować- szczególnie dla swoich łasuchów
kibiców:)

Muszę przyznać, że obawiałam się jak zrobić tą piłkę, tak aby
przypominała oryginał. Zaczęłam od poszukiwania formy w sklepach
internetowych. Znalazłam, ale jakież było moje zdumienie gdy okazało się, że ta przyjemność kosztowałaby mnie prawie 100 złotych- wiem dla
jednych to mało dla innych całkiem sporo- szczególnie gdy ma się na
głowie duuuużo innych wydatków.Przygotowując obiad dla męża, nagle moją
uwagę przyciągnął wiszący na haczyku durszlak- tak ten z dziurkami. Jego
kształt był idealny:)Wiedziałam, że się "zbratamy" i dzięki niemu
wykonam piłkę. Na początku wykonałam na próbę połowę piłki, a gdy się
okazało, że nie muszę wydawać pieniędzy na formę zrobiłam już piłkę
bardziej przypominającą oryginał- z 2 polówek:))
Pierwszy tort na próbę wyglądał tak:)