Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomarańcza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomarańcza. Pokaż wszystkie posty

sobota, 2 grudnia 2017

Gwiazdki czekoladowo-pomarańczowe




Lubicie wilgotne, czekoladowe wypieki? Ja jestem ich ogromną fanką. A jeśli dodatkowo przepięknie pachną pomarańczą, czy można chcieć czegoś więcej. Moje babeczki upiekłam w silikonowej foremce z kształtami gwiazdek.

Gwiazdki czekoladowo-pomarańczowe

niedziela, 19 lutego 2017

Babka czekoladowo-pomarańczowa puszysta i wilgotna



Na moim blogu, od kilku lat, niezależnie właściwie od pory roku króluje i zostawia w tyle pozostałe wpisy ta  babka-którą bardzo prawdopodobne, że widzicie właśnie na pierwszym miejscu w kolumnie po prawej stronie z najpopularniejszymi wpisami.
 
Uwielbiam to ciasto, bo bardzo szybko się robi i chyba trzeba by się jakoś specjalnie postarać żeby nie wyszło. Nie polecam go jedynie piec w dużej jakiejś prostokątnej formie, bo wtedy może wyjść zakalec- sposób rozchodzenia się ciepła w formach babkowych jest  zupełnie inny:)

środa, 4 stycznia 2017

Lekka rozgrzewająca zupa z dyni i pomarańczy



Dziś mam dla Was pomysł na pyszną, lekką i  szybką zupkę na bazie dyni i soku pomarańczowego.
Jej smak możecie wzbogacić jeszcze innymi ulubionymi korzennymi przyprawami. Możecie dodać np. kilka goździków do gotowania, i wyjąć przed blendowaniem.


Lekka rozgrzewająca zupa z dyni i pomarańczy

poniedziałek, 19 września 2016

wtorek, 10 maja 2016

poniedziałek, 29 lutego 2016

Sok jabłkowo- marchwiowy z młodym jęczmieniem




Od jakiegoś już czasu, rośnie popularność  zielonego  jęczmienia. I dobrze, bo jest to produkt, który jest łatwo dostępny. Do jego głównych cech należy wysoka wartość odżywcza oraz zdrowotną, między innymi dlatego, że zawiera dużo witaminy C, beta-karotenu oraz aminokwasów egzogennych. Dzięki wysokiej zawartości błonnika, wspomaga pracę jelit oraz wykazuje właściwości odchudzające.

 Ten jak i wiele innych moich  przepisów oraz pozostałych osób, znajdziecie w najnowszym numerze magazynu AROMAT.

piątek, 30 stycznia 2015

Torcik pomarańczowy -z przepisu siostry Anastazji

 

Ciasto to, odkryłam chyba 2-3 lata temu. Pamiętam, że robiłam wtedy je jako jedno z wielu ciast na święta kiedy to okazało się, że wybrałam ciasta do których potrzeba ogromne ilości jaj- 12,15 czy nawet 18. Torcik wyszedł wtedy bardzo dobrze, ale stwierdziłam że ilość ciasta jest za duża. Od tej pory przygotowuję je nieco zmienione i takie jest moim zdaniem dużo lepsze. Ciasto jest wilgotne,blaty są cienkie, niezwykle aromatyczne, najlepiej przygotować je teraz, zimą, kiedy pomarańcze są najsmaczniejsze. Szczerze polecam. Myślę, że i Wam torcik pomarańczowy przypadnie do gustu.:)

 

Torcik pomarańczowy -siostry Anastazji

wtorek, 21 października 2014

Pomarńczowe ciasto jogurtowe

Od jakiegoś czasu tego typu ciasta często goszczą w moim domu. Można je dowolnie modyfikować dodając np.sezonowe owoce albo połowę ciasta połączyć z kakao. Tym razem zrobiłam ciasto z jogurtem greckim a całość wzbogaciłam aromatem pomarańczy.Ciasto ma zwartą, wilgotną strukturę i długo zachowuje świeżość.Szczerze polecam...zwłaszcza dla zabieganych mam, bo przygotowanie trwa chwilę:)


Pomarańczowe ciasto jogurtowe


wtorek, 26 marca 2013

Skórka kandyzowana



Czas świątecznych wypieków coraz bliżej. Mam dla Was propozycję wykorzystania skórek od pomarańczy. Pomarańcze są jeszcze w sklepach-jak macie możliwość, polecam wybierać te z ekologicznych upraw, bo takie z konwencjonalnej uprawy mogą i pewnie zawierają aż za nadto "gratisowych witaminek". Skórki sprawdzą się idealnie do serników, keksów, babek czy makowca oraz do dekoracji np. mazurków. Ja robię je bardzo często i albo przechowuję w półce w lodówce albo mrożę- to ostatnie- częściej.


Składniki:

skóra z 4 pomarańczy

ok.300 ml wody

ok.1 szklanki cukru

 

Pomarańczę należy wyszorować i sparzyć wrzątkiem. Kiedy mamy obrane skórki zalewamy je zimną wodą tak aby swobodnie sobie pływały (ja moczę je zazwyczaj 1 dzień-czasem krócej, zmieniając co kilka godzin wodę). Gdy nasze skórki zmiękną kroimy je w drobną kosteczkę (możecie usunąć część białego albedo, chociaż po takiej obróbce nie jest już ono tak gorzkie, ale trochę go jednak usuwam). Pokrojone zalewam wrzątkiem i gotuję ok.3-minuty od zagotowania i tą wodę odlewam. Płuczę, zalewam wrzątkiem tak aby tylko przykryć ich powierzchnię i dosypuję cukier. Gotuję na małym ogniu. ok.30-40 minut. Po tym czasie możemy przełożyć do słoiczka wraz z syropem i za pasteryzować albo odcedzić z nadmiaru syropu i zamrozić rozkładając dosyć cienko na tackę. Ja ostatnio mrożę a pozostały syrop łączę ze spirytusem otrzymując świetny olejek pomarańczowy do ciast:))