Święta już coraz bliżej, ale te najbardziej wymagające desery, przygotowywane na bazie kremów, warto przygotować jak najpóźniej, aby jak najdłużej i (bezpieczniej dla zdrowia) cieszyć się ich smakiem.
Wiecie, że uwielbiam przygotowywać ciasta torty, więc i dziś mam dla Was taki przepis na tort, który będzie doskonałym pomysłem na święta, czy po drobnej zmianie dekoracji, również na Nowy Rok czy inne rodzinne spotkania.
W przygotowaniu tego wypieku, moją pracę ułatwiło mi kilka kulinarnych gadżetów (które każdy cukiernik- amator czy zawodowiec, powinien mieć w swoim zestawie:), które niewątpliwie ułatwiły mi moją pracę. O ile przyjemniej pracuje się z tortem, który najpierw "składamy" w rancie, aniżeli tak po prostu krążek po krążku. Ten o którym Wam piszę, dostaniecie TUTAJ. Dzięki wykorzystaniu rantu, od razu mamy zachowane poziomy, taki tort wymaga już później tylko delikatnej obróbki. Co ważne, rant ma regulowaną średnicę, więc z powodzeniem możecie wykonywać w nim małe mini torciki takie jak mój (najmniejsza możliwa średnica to 16 cm, największa aż 30 cm). Co jeszcze istotne, możemy w nim piec- ale sugeruję (producent również) tylko naprawdę gęste ciasta, rzadsze niestety nam wypłyną pod spodem.
No dobrze wróćmy do słodkości. Przygotowałam dla Was przepis na ciasto, który naprawdę wyjdzie każdemu a co jeszcze istotne, możemy go przygotować nawet 2 dni wcześniej i zapewniam że nic z nim się nie będzie działo, ważne aby było zawinięte. Baza naszego tortu to wilgotne ciasto, trochę o strukturze puszystego murzynka przełożone kremami przygotowanymi z ubitej kremówki i ganache czekoladowym.






