To ciasto jadłam chyba grubo ponad 20 lat temu...jak ten czas ucieka! Przepis pochodzi z moich rodzinnych okolic Wojciechowa i kiedyś był dosyć popularnym wypiekiem na Lubelszczyźnie. Pamiętam jak kiedyś piekła go moja babcia- pieczony w piecu chlebowym w tradycyjnej kuchni węglowe z kominem, przez co jego struktura była zupełnie inna od tego upieczonego w zwykłym piekarniku. Niemniej, zachęcam przygotować by poczuć ten specyficzny smak.
U nas częściej niż buraczak funkcjonował pod nazwą buraczarz.
