Pokazywanie postów oznaczonych etykietą białka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą białka. Pokaż wszystkie posty

piątek, 16 grudnia 2016

Ciastka kokosanki





Dziś mam dla Was kolejne, pięknie prezentujące się na świątecznym stole ciasteczka. Polecam je przygotować, zwłaszcza gdy pozostają nam białka od innych wypieków.

 Ten przepis znajdziecie również w najnowszym numerze Magazynu Aromat.



Ciastka kokosanki

czwartek, 3 kwietnia 2014

Babka na białkach w trzech smakach

 

W czasie przygotowań do większych wypieków- jak np. w okresie Wielkanocy gdy pieczemy zwykle po kilka, kilkanaście ciast często zostają nam białka. Co można z nimi zrobić? Odpowiedź znajdziecie poniżej:)Poza tym świąteczny stół bez choćby jednej słodkiej babki to jakby nie te święta:)

Zmiksowałam jedne z moich ulubionych smaków i tak powstała babka trójwarstwowa: czekoladowo-kawowo-śmietankowa. Dzięki dodatkowi mleka i oleju ciasto jest wilgotne a jednocześnie bardzo lekkie i puszyste. Szczerze polecam. Jeśli nie odpowiada Wam takie połączenie smaków, możecie zrobić tylko o jednym smaku, czy też dwóch ulubionych. 

Do przygotowania tej babki wykorzystałam jaja Farmio, które pochodzą od kur karmionych paszą wolną od GMO, a dodatkowo są badane na obecność antybiotyków. 


Babka czekoladowo-kawowo-śmietankowa

 

czwartek, 9 maja 2013

Kruche ciasto z budyniową pianką i wiśniami.



To ciasto odkryłam przed świętami Wielkanocy. Okazało się być jednym z najsmaczniejszych słodkich  odkryć kulinarnych. Smakowało wszystkim domownikom. Inspiracja pochodzi  z bloga  moje wypieki, zmieniłam co nieco gramaturę,składniki - wykorzystałam inne owoce. Jest naprawdę pyszne i  polecam Wam spróbować-będziecie zachwyceni:)

Kruche ciasto z budyniową pianką i wiśniami.

2 szklanki mąki pszennej

1 szklanka mąki krupczatki

5 żółtek

250 g masła (zimnego)

1/3 szklanki cukru pudru

1/2 łyżeczki pasty z wanilii

Z podanych składników szybko wyrabiamy ciasto-jeśli będzie zbyt sypkie możemy dodać żółtko lub odrobinę masła. Ciasto dzielimy na dwie części (60 % i 40%) i wstawiamy do zamrażarki na ok 1-2 godz.(możemy też przygotować sobie ciasto  dzień wcześniej i zamrozić).
Na blachę (ja miałam o kilka centymetrów mniejszą od standardowej-jeśli robimy w dużej polecam zwiększyć proporcję) wykładamy  papierem do pieczenia. Na spód ścieramy na grubych oczkach  ciasto (60 %) i podpiekamy przez ok.15-20 minut w temperaturze 190ºC. Odstawiamy  do całkowitego wystudzenia.

Pianka budyniowa:

5 białek
3/4 szklanki drobnego cukru do wypieków
  20 gram cukru wanilinowego

 2 opakowania  (2 x 40 g) budyniu waniliowego lub śmietankowego, bez cukru
1/2 szklanki oleju słonecznikowego


oraz:

500-600 g wiśni/malin/jeżyn (mogą być mrożone, i w zamrożonej postaci wykładamy na piankę)

cukier puder do oprószenia po upieczeniu




Białka ubijamy na sztywno, następnie stopniowo dodajemy cukry cały czas miksując. Gdy cukier się rozpuści powoli dodajemy proszek budyniowy i miksujemy na zmniejszonych obrotach. Pod koniec dodajemy cienką strużką olej miksując do połączenia.

Na podpieczony, wystudzony spód ciasta wykładamy ubitą pianę.

 
Wyrównujemy i układamy gęsto owoce pod koniec lekko je dociskamy w pianę. Na wierzch ścieramy  resztę zamrożonego ciasta (40%).

 Pieczemy  w temperaturze 180-190ºC przez około 30 - 40 minut. Wyjmujemy i studzimy.





czwartek, 11 kwietnia 2013

Ptasia pianka- pomysł na domowe czekoladki

 
Te słodkości zna chyba każdy. Delikatna pianka rozpływająca się w ustach oblana cienką warstwą chrupiącej czekolady. Od dziś nie musicie jej kupować (a bynajmniej nie zawsze)..możecie zrobić ją w domu. Zapewniam, że jest równie (jeśli nie bardziej) pyszna. Dodając odpowiednie dodatki- np. ekstrakt z wanilii., odrobinę rozpuszczonej czekolady, przecier z owoców otrzymacie swoje ulubione i niepowtarzalne smaki. Jeśli macie trochę zbywających białek...to do dzieła:))


Ptasia pianka cytrynowa


Składniki:

300 g cukru

5 białek (jaja-duże, należy najpierw wyparzyć!!)  

120 ml wody

50 g masła bardzo miękkiego

15 g żelatyny

 sok z połowy cytryny

1 łyżeczka ekstraktu z wanilii 

200-250 g czekolady

W 80-100 ml. gorącej wody rozpuszczamy żelatynę.250 gram cukru wraz z wodą nastawiamy w garnuszku do gotowania. Mieszamy tylko  do rozpuszczenia.Syrop  ogrzewamy do temperatury ok 121-125ºC- jeśli nie mamy termometra cukierniczego sprawdzamy kiedy syrop(nabierając odrobinę na łyżeczkę) osiągnie punkt  'hard ball'  (kiedy syrop zetkniemy z zimną wodą otrzymamy "twardą kulkę"). W tym momencie ściągamy z palnika.
W czasie gotowania syropu- a nawet chwilę wcześniej, ubijamy białka, dodając pod koniec pozostałą ilość cukru. Do ubitej piany wlewamy gorący syrop-nie studzimy go!!i cały czas miksujemy. Dodajemy następnie sok, wanilię, oraz żelatynę i mieszamy. Na koniec dodajemy miękkie masło i na zmniejszonych obrotach chwilę miksujemy. Gotową masę wykładamy na blaszkę- jak pianka ma być wyższa to do mniejszej jeśli standardowej wysokości to wystarczy na dużą blachę.


Gdy pianka będzie zupełnie zestalona kroimy ją ostrym nożem (można go rozgrzać i natłuścić) na dowolnej wielkości kawałki i zanurzamy w rozpuszczonej czekoladzie.

 
 Ja użyłam czekolady w pastylkach, podgrzałam ją i maczałam w niej pianki. Możecie też użyć tradycyjnej czekolady- wysokiej jakości i rozpuścić nad parą wodną, ale tak aby nie dostała się do niej woda.

*zamiast żelatyny możemy też użyć galaretki smakowej rozpuszczonej w jak najmniejszej  ilości wody. 
*do czekolady można dodać ok.2 łyżki oleju i dokładnie wymieszać- łatwiej będzie nam obtaczać pianki.
 

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Piegowata baba=sposób na spożytkowanie białek



Święta już minęły ale może macie jeszcze do spożytkowania białka? Jeśli tak to tu znajdziecie kolejny sposób jak możecie je wykorzystać. Babka jest naprawdę smaczna, aromatyczna, odpowiednio wilgotna a  dodatkowo dzięki glazurze z czekolady długo  zachowuje swoją świeżość. Szczerze polecam- przepis jest prosty a przygotowanie tego ciasta nie zajmie Wam dużo czasu:)



 



Piegowata baba


1/2 kostka margaryny/masła lub 1/2 szklanki oleju

1 szklanka białek

1 cukier z wanilią

3/4 szklanki pudru

1 szklanka mąki pszennej

3/4 łyżeczki proszku do pieczenia

1 szklanka maku

1 jabłko- duże- najlepiej szara reneta

kilka kropel ekstraktu migdałowego

3 łyżki oleju

120 gram czekolady gorzkiej/mlecznej

skórka kandyzowana z pomarańczy- 1 czubata łyżka


Margarynę rozpuszczamy i zostawiamy aby uzyskała temperaturę pokojową. jabłko ścieramy na tarce o grubych oczkach. Przesianą mąkę mieszamy z proszkiem do pieczenia i makiem. Białka ubijamy na sztywno, dodając pod koniec cukry.Następnie, dodajemy stopniowo mąkę z pozostałymi składnikami i delikatnie mieszamy. Pod koniec dodajemy margarynę, skórkę (możemy też dodać inne bakalie -np. migdały rodzynki) i jeszcze raz wszystko dokładnie mieszamy.


Ciasto przekładamy do formy obsypanej bułką tartą i wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni na ok. 40-45 minut Po przestudzeniu oblewamy polewą przygotowanej z rozpuszczonej w kąpieli wodnej czekoladą połączoną z olejem. Wierzch dekorujemy czekoladą białą lub bakaliami:))