Pamiętam te wafle z dzieciństwa raczej ze sklepowych półek, aniżeli z domu rodzinnego, bo u nas się takich nie robiło. Wertując jednak zapiski z przepisami w zeszycie mamy, odnalazłam na nie przepis i postanowiłam, je zrobić, tym bardziej, że wszystkie składniki miałam pod ręką. Wafle są całkiem smaczne, jednak dla mnie osobiście słabsze od takich na bazie mleka w proszku, czy ulubionej wersji z kajmakiem. Niemniej, warte spróbowania:)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą galaretki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą galaretki. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 4 marca 2018
Wafle z masą śmietanowo-galaretkową
Pamiętam te wafle z dzieciństwa raczej ze sklepowych półek, aniżeli z domu rodzinnego, bo u nas się takich nie robiło. Wertując jednak zapiski z przepisami w zeszycie mamy, odnalazłam na nie przepis i postanowiłam, je zrobić, tym bardziej, że wszystkie składniki miałam pod ręką. Wafle są całkiem smaczne, jednak dla mnie osobiście słabsze od takich na bazie mleka w proszku, czy ulubionej wersji z kajmakiem. Niemniej, warte spróbowania:)
piątek, 17 lipca 2015
Torcik na zimno z masą gruszkowo-jabłkową i owocami
Dziś mam dla Was ciasto, które z powodzeniem możecie przygotować na kończący się niestety sezon truskawkowy...z czego w ogóle się nie cieszę. Jako ciekawostkę dodam, że torcik ten z niewielkimi modyfikacjami przygotowałyśmy wraz z ekipą Agnieszki z bloga Najsmaczniejsze podczas finału konkursu almette fruit.
poniedziałek, 6 lipca 2015
Orzeźwiający torcik lodowy Ice blue
Pamiętacie ten torcik,dziś mam dla Was przepis na ciasto,do którego inspiracją był właśnie torcik miętowy. Tym razem postanowiłam, że do przygotowania użyję landrynki o smaku lodowym. Ciasto wyszło wspaniałe- orzeźwiające i o przyjemnym lodowym zapachu. Zdecydowanie polecam.
Orzeźwiający torcik Icy blue
Etykiety:
biszkopt,
bita śmietana,
borówki,
ciasta,
ciasta z owocami,
eleganckie dania,
galaretki,
jogurt,
na przyjęcia,
na urodziny,
święta,
torty,
z jagodami
poniedziałek, 22 czerwca 2015
Deser słodkie (oszukane) piwo
Macie czasem ochotę zrobić komuś psikusa? Jeśli tak, to polecam zrobić ten szybki deser. Miny Waszych bliskich będą bezcenne, nie polecam tylko podania go jako substytut napoju z procentami w sytuacjach stresowych takich jak mecz, w którym ukochana drużyna naszego mężczyzny właśnie musi ponieść gorycz porażki:( z całą natomiast pewnością, takie ”piwo” możecie postawić nawet niepełnoletnim.
Taki deser sprawdzi się również jako słodki upominek np.dla naszych ojców, w końcu już jutro ich święto:)
*Zamiast soku jabłkowego możemy wykorzystać napar z herbaty czy też gotową galaretkę ( np pomarańczową czy cytrynową.
Ten przepis wraz z innymi pomysłami lubelskich blogerek znajdziecie w naszym premierowym magazynie AROMAT:)
sobota, 14 lutego 2015
Galaretki walentynkowe
Ten szybki deser przygotowałam w tym roku na Walentynki. Co prawda nie obchodzimy tego dnia jakoś szczególnie, ale Święto zakochanych zainspirowało do stworzenia czegoś w tym klimacie, w końcu każda okazja do świętowania jest dobra.
Deser robi się szybko, jeśli rozłoży się jego przygotowanie na etapy. Zamiast serc można wykorzystać każdą inną wykrawaczkę i przygotować desery np. na Wielkanoc czy Boże Narodzenie.
Galaretki walentynkowe
piątek, 27 czerwca 2014
czwartek, 24 kwietnia 2014
Sernik przekładany z brzoskwiniami
Przepis na to ciasto pochodzi z książki z przepisami siostry Anastazji. Biorąc pod uwagę to, że osobiście nie jestem wielką fanką serników i jadam je niezwykle okazjonalnie, to w takiej wersji, to ciasto mi smakowało. Sernik nie jest za słodki, a kwaskowatość sera przełamuje słodycz brzoskwiń i galaretek. Szczerze polecam.
Sernik przekładany na kruchym cieście z brzoskwiniami
czwartek, 6 marca 2014
środa, 21 sierpnia 2013
Delikatny biszkopt z bitą śmietaną i malinami
Sezon na malinki trwa, więc grzechem byłoby nie przygotować czegoś pysznego. Mam dziś dla Was klasykę takich owocowych ciast- biszkopt, owoce, bita śmietana i galaretka- zestaw obowiązkowy na letnim stole.Ciasto jest lekkie, nie za słodkie i proste do wykonania- zdecydowanie polecam.
Delikatny biszkopt z bitą śmietaną i malinami
środa, 17 lipca 2013
poniedziałek, 3 czerwca 2013
Kruche kwiatuszki z brzoskwiniowym brzuszkiem
Dziś mam dla Was maleńkie ciasteczka-szczególnie zachwycone będą nimi dzieci. Po upieczeniu są dosyć twarde( mniej kruche niż np. ciasteczka sachera) ale od nadzienia odpowiednio namiękają. Inspiracja po przejrzeniu książki 1000 ciasteczek ale nie jest to żaden konkretny przepis:)
Kruche kwiatuszki z brzoskwiniowym brzuszkiem
1 kostka margaryny/masła co najmniej 75 %tłuszczu
4-5 łyżek cukru z wanilią
1 jajo
1/2 szklanki mąki kukurydzianej
2 szklanki mąki pszennej (1/2 szklanki może być krupczatki)
3-4 łyżki konfitury z brzoskwiń.
1 galaretka brzoskwiniowa
2 łyżki soku z cytryny
Margarynę ucieramy wraz z cukrem na puch. Następnie
dodajemy jajo i miksujemy. Dodajemy stopniowo mąki i miksujemy. Ciasto
powinno wyjść dosyć plastyczne-na za gęste.Przekładamy do rękawa
cukierniczego/wyciskarki do ciastek i na blaszce formujemy kwiatuszki.
W każdym
robimy wgłębienie palcem.
Wstawiamy do rozgrzanego piekarnika do 180 stopni na ok. 8 -10 minut. Galaretkę rozpuszczamy w 1 szklance wody i po przestudzeniu mieszamy z
sokiem i konfiturą. Gdy zacznie już bardzo tężeć we wgłębienia nakładamy
porcję galaretki.
środa, 29 maja 2013
Galaretki z dyni i kalafiora w sosie balsamicznym
Patrząc na to danie aż sama buźka się uśmiecha. Wiosna na talerzu a może to już lato:). Idealna przekąska szczególnie w upalne dni.
Galaretki z dyni i kalafiora w sosie balsamicznym
Składniki:100 gram kalafiora
200 ml wody
odrobina soli i szczypta cukru
150 gram dyni- u mnie mrożona
200 ml soku pomarańczowego
odrobina skórki otartej z pomarańczy
szczypta imbiru (u mnie Kamis)
miód do smaku
kilka oliwek czarnych
2 łyżki żelatyny.
skórka z cytryny lub limonki
sos balsamiczny ok 50 ml + kilka kropel Maggi do smaku.
kilka truskawek
listki bazylii i koperku do dekoracji
Dynię zagotowujemy w wodzie a następnie odsączoną przekładamy do drugiego garnka i gotujemy z sokiem i skórką z pomarańczy.Całość blendujemy. Dodajemy rozpuszczoną żelatynę (1 i 1/4 łyżki). Doprawiamy do smaku imbirem i miodem. Wylewamy do kokilek 3-5 (w zależności od wielkości).
Kalafior zagotowujemy i doprawiamy solą i cukrem ścieramy odrobinę skórki z cytryny lub limonki.Dodajemy żelatynę i blendujemy.
Gdy pierwsza warstwa lekko stężeje wykładamy pokrojone w plasterki oliwki. Odstawiamy do lodówki do stężenia- wylewamy warstwę kalafiorową. i ponownie wstawiamy do lodówki do całkowitego stężenia.
Sos balsamiczny łączymy z kilkoma kroplami Maggi. Truskawki kroimy na cząstki i układamy obok.Przed podaniem polewamy po galaretkach.
wtorek, 28 maja 2013
Torcik truskawkowy dla mamy

Dziś mam dla Was obiecany przepis na torcik, który ostatnio zrobiłam z okazji Święta Mamy. Sezon na truskawki właśnie się rozpoczął więc nic nie stoi na przeszkodzie aby wykonać to ciasto. Dekorację możecie przygotować dowolną, ja chciałam trochę "pofalbankować":).
Torcik truskawkowy dla mamy.
Składniki na ciasto:
4 jaja
1/3 szklanki cukru
4-5 łyżki mąki pszennej
1 łyżka mąki ziemniaczanej
Jaja
wybijamy do 2 naczyń- oddzielnie żółtka i białka. Białka ubijamy aż piana będzie
sztywna stopniowo dosypujemy cukier cały czas ubijając. Do ubitej piany dodajemy żółtka i razem chwilę ubijamy. Stopniowo dodajemy
przesianą mąkę pszenną i mąkę ziemniaczanej. Delikatnie mieszamy i
przekładamy
do okrągłej formy- moja ma średnicę ok.15 cm- jeśli chcecie przygotować większy tort należy podwoić proporcje. Pieczemy ok.20 minut w piekarniku nagrzanym do
170 stopni. Po przestudzeniu kroimy wzdłuż na 3 równe części. Ciasto możemy
przygotować dzień wcześniej.
Na masę do przełożenia:
Na masę do przełożenia:
1 galaretka truskawkowa na 0/5 l wody rozpuszczamy w 200 ml.
400 ml kremówki
3 łyżki jogurtu naturalnego
200 gram drobno pokrojonych truskawek
Galaretkę
truskawkową wraz z żelatyną rozpuszczamy w 400 ml gorącej wody. Odlewamy ok. 1/3 części i po przestudzeniu mieszamy z połową truskawek.
Kremówkę ubijamy na sztywno, pod koniec dodajemy jogurt, pozostałą część truskawek oraz większą cześć galaretki.
Kremówkę ubijamy na sztywno, pod koniec dodajemy jogurt, pozostałą część truskawek oraz większą cześć galaretki.
Pierwszy blat (całość wykonywałam w tym samym rancie co piekłam ciasto) nasączamy delikatnie (ja robiłam do pędzelkiem- i nasączcie naprawdę delikatnie, bo masy są "wilgotne") ulubionym pączem- u mnie ok 100 ml wody połączoną z sokiem z cytryny i 100 ml syropu brzoskwiniowego.Wykładamy tężejącą galaretkę z truskawkami i na chwilę odstawiamy do lodówki. Gdy galaretka stężeje wykładamy połowę masy truskawkowej i przykrywamy drugim blatem. Ponownie delikatnie nakrapiamy ponczem i wykładamy ostatnią warstwę odstawiamy na co najmniej 1-2 godziny do lodówki do stężenia.
Składniki na masę do obłożenia :
1 opakowanie budyniu waniliowego/śmietankowego
1 łyżka cukru
200 gram masła/margaryny
200 ml kremówki
2 łyżki cukru waniliowego
400 ml mleka
sok jagodowy do zabarwienia/ barwnik
Tort wyjmujemy z rantu.Odrobiną masy smarujemy całą jego powierzchnię . Do worka cukierniczego/szprycy z końcówką do listów wkładamy porcję najciemniejszej masy- i zaczynając od dołu tortu zaczynamy zdobienie-zachowując tą samą wysokość i wielkość falbanek. Jednym kolorem wykonujemy ok. 1-2 warstw.
Dekorujemy aż do ozdobienia całego tortu. Odstawiamy na co najmniej kilka godzin do lodówki.
czwartek, 11 kwietnia 2013
Ptasia pianka- pomysł na domowe czekoladki

Te słodkości zna chyba każdy. Delikatna pianka rozpływająca się w ustach oblana cienką warstwą chrupiącej czekolady. Od dziś nie musicie jej kupować (a bynajmniej nie zawsze)..możecie zrobić ją w domu. Zapewniam, że jest równie (jeśli nie bardziej) pyszna. Dodając odpowiednie dodatki- np. ekstrakt z wanilii., odrobinę rozpuszczonej czekolady, przecier z owoców otrzymacie swoje ulubione i niepowtarzalne smaki. Jeśli macie trochę zbywających białek...to do dzieła:))
Ptasia pianka cytrynowa
Składniki:
300 g cukru
5 białek (jaja-duże, należy najpierw wyparzyć!!)
120 ml wody
50 g masła bardzo miękkiego
15 g żelatyny
sok z połowy cytryny
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
200-250 g czekolady
W 80-100 ml. gorącej wody rozpuszczamy żelatynę.250 gram cukru wraz z wodą nastawiamy w garnuszku do gotowania. Mieszamy tylko do rozpuszczenia.Syrop ogrzewamy do temperatury ok 121-125ºC- jeśli nie mamy termometra cukierniczego sprawdzamy kiedy syrop(nabierając odrobinę na łyżeczkę) osiągnie punkt 'hard ball' (kiedy syrop zetkniemy z zimną wodą otrzymamy "twardą kulkę"). W tym momencie ściągamy z palnika.
W czasie gotowania syropu- a nawet chwilę wcześniej, ubijamy białka, dodając pod koniec pozostałą ilość cukru. Do ubitej piany wlewamy gorący syrop-nie studzimy go!!i cały czas miksujemy. Dodajemy następnie sok, wanilię, oraz żelatynę i mieszamy. Na koniec dodajemy miękkie masło i na zmniejszonych obrotach chwilę miksujemy. Gotową masę wykładamy na blaszkę- jak pianka ma być wyższa to do mniejszej jeśli standardowej wysokości to wystarczy na dużą blachę.
Gdy pianka będzie zupełnie zestalona kroimy ją ostrym nożem (można go rozgrzać i natłuścić) na dowolnej wielkości kawałki i zanurzamy w rozpuszczonej czekoladzie.
Ja użyłam czekolady w pastylkach, podgrzałam ją i maczałam w niej pianki. Możecie też użyć tradycyjnej czekolady- wysokiej jakości i rozpuścić nad parą wodną, ale tak aby nie dostała się do niej woda.
*zamiast żelatyny możemy też użyć galaretki smakowej rozpuszczonej w jak najmniejszej ilości wody.
*do czekolady można dodać ok.2 łyżki oleju i dokładnie wymieszać- łatwiej będzie nam obtaczać pianki.
wtorek, 2 kwietnia 2013
Lekki deser truskawkowy
Po świątecznym przejedzeniu, przyda się coś bardziej lekkiego:)) Polecam deser w którym główną rolę grają truskawki, galaretka i bita śmietana:)
Lekki deser truskawkowy:
300 gram truskawki świeże,
2 łyżki cukier kryształ,
2 opakowania galaretka truskawkowa,
250 ml śmietana kremówka,
1 opakowanie cukier waniliowy
Pierwszą galaretkę przyrządzamy według opisu na opakowaniu (posłuży do ostatniej warstwy deseru). Drugą galaretkę rozpuszczamy w 400 ml gorącej wody. Odstawiamy do przestudzenia. Umyte i odszypułkowane truskawki(pozostawić garść-około 8 sztuk) przekładamy do naczynia i miksujemy za pomocą blendera.
Gdy galaretka będzie letnia (ta z mniejszą ilością wody) łączymy ze zmiksowanymi truskawkami. Przelewamy do 4- 6 (w zależności jak duże porcje chcemy mieć) pucharków- mogą to być też szerokie kieliszki do wina. Odstawiamy na 20- 30 minut w chłodne miejsce- następnie wykładamy po kilka pokrojonych w kawałeczki truskawki i zalewamy po równo 2 galaretką. Wstawiamy do lodówki- na ok. 1 godzinę
Kremówkę ubijamy wraz z cukrem waniliowym do uzyskania pożądanej konsystencji- ok. 3-4 minut na dużych obrotach. Można dodać kilka kropel ulubionego aromatu, likieru lub soku z cytryny,
Kremówkę przekładamy do szprycy z ozdobną końcówka i dekorujemy według uznania. Na wierzchu kładziemy po 1 truskawce opcjonalnie dekorujemy np. rurkami czekoladowymi,polewą truskawkową, czekoladą itp.
poniedziałek, 18 marca 2013
Deser w barwach Italli- Tricolore italiano
Ten deser skojarzył mi się z moją ukochaną Italią,z kolorami flagi, stąd jego nazwa. Tą potrójną słodkość, robimy w tzw. międzyczasie-gdy poszczególne warstwy tężeją możemy się zająć czymś innym. Polecam, jest lekki, i smakowity a przy okazji stanowi piękną dekorację stołu.
Tricolore italiano
1 galaretka czerwona + 450 ml. wody
1 galaretka np. brzoskwiniowa lub inna o jasnym kolorze +250 ml wody
1 galaretka zielona + 450 ml wody
250 ml kremówki
1 łyżka cukru z prawdziwą wanilią
100 ml mleka
Z podanej proporcji wystarczy nam na małą blaszkę-(połowa standardowej- jeśli chcecie przygotować w normalnej-należy podwoić proporcje). Zieloną galaretkę rozpuszczamy w 450 ml. gorącej wody-dokładnie mieszamy i wylewamy do formy odstawiamy do przestudzenia. Jasną galaretkę rozpuszczamy w 300ml wody i studzimy, aż uzyska temp. pokojową . Kremówkę ubijamy, a do ubitej (konsystencja nie musi być tak sztywna jak do ciast- chodzi aby była odpowiednio napowietrzona)dodajemy cukier, dolewamy mleko chwilę miksujemy i wlewamy jasną galaretkę. Wylewamy na stężałą warstwę zielonej galaretki i ponownie studzimy. W międzyczasie rozpuszczamy i studzimy czerwoną galaretkę, którą gdy będzie już w temp. pokojowej, wylewamy na stężałą warstwę jasną. Odstawiamy do całkowitego stężenia- do lodówki. Kroimy na kawałki
Patera znów prezentuje się znakomicie:)

Subskrybuj:
Posty (Atom)




















